16-12-09

Świętowstręt

Nie mogę wchodzić do sklepów, nie mogę słuchać radia, oglądać telewizji. Mam Świętowstręt. Na szczęście nie objawia się wysypką, ale mało brakuje.
Wczoraj przyłapałam się na tym, że nie myślę o choince ani dekorowaniu domu. Bogu dzięki Kakachna - koleżanka z Pakamery zrobiła to za mnie i będę miała co "czepnąć" przynajmniej w salonie. Musze jeszcze wysłać kartki z życzeniami bo nie uznaję esemesów. No właśnie. Może by tak pod choinkę nowy telefon? Bo jak jeszcze raz dostanę coś takiego:

Dzbanek miodu, litr wódeczki, by odrzucić twe smuteczki i sto latek na dodatek, by smaczniejszy był opłatek. Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

To nie zdzierżę i prasnę moim telefonem o ścianę.


Dodam coś jeszcze...


12-12-09

Samobieżny Ideał ze mnie

Informuję, że żyję. Serio. Przywalona stertą bombek, otumaniona oparami lakieru widzę momentami różowe słonie. Ale żyję.
Poczyniłam nawet postanowienia Noworoczne (ci, co blog czytają i mnie znają, wiedzą, że mam problem z datami i matematyką ogólnie). No więc postanowiłam przeprowadzić delikatną restrukturyzację swoich talentów powracając do paru dawnych pasji.
1. Odbieram od rodziców gitarę. Czas znów zacząć grać (Kalino, dziękuję)
2. Zdam NARESZCIE prawo jazdy
3. Znów zaczęłam rysować.
Warto?

"Obrazki z życia Wojownika"

04-12-09

Bombienia ciąg dalszy

Czas kurczy się jak liofilizowana żywność, więc dziś tylko wrzucam parę zdjęć i uciekam do pracowni.



03-12-09

Czas, czas ciągle goni nas.

Przeglądałam wpisy z blogu prowadzonego przeze mnie w ubiegłym roku.... Nic nie straciły na aktualności. Niestety.
"(...)BożoNarodzeniowa radość jakoś mi ostatnio ciężko przez gardło przechodzi. Zapodział się nam gdzieś obraz ubogiej stajenki i największego Cudu skrytego pod jej dachem. I nie pomagają reklamy coca-coli z tirowym Świętym, ani Kewin, który po raz 1001 zostaje sam w domu. Nie pomagają odarte z uczuć plastikowe, hipermarketowe dekoracje.

Znamienita część z nas już kłusuje po sklepach w poszukiwaniu Mikołaja z pozytywką w sempiternie, oraz innych modnych w tym sezonie cudaków. Dzieci w tym czasie popadają w epilepsję wyobraźni przez nadmiar reklam (ponoć bezpiecznych dla dzieci...ale nikt nie mówił o bezpieczeństwie rodziców i ich portfeli). Może właśnie na przekór temu wszystkiemu moja kolekcja Świąteczna wyszła bardzo cicha i skromna.(...)"


Naprawde słodkie

Takiego łasucha jak ja nie mogło zabraknąć na CANDY PENELOPKI . Sami zobaczcie..aż ślinka leci..


No a jeśli nie będę miała szczęścia w losowaniu to i tak upiekę ciasteczka. Same korzyści :)

02-12-09

Filozofom się nie śniło

Wczorajszy wieczór. Dialog z Małym. Mały koniecznie chce spać w śpiworze.
Mały: -Daj mi śpiwór!!
-Nie dam, bo śpiwór jest do namiotu a nie do łóżka.
-To daj mi kocyk!
-Dobrze, masz kocyk.
Mija chwila ciszy, kiedy Mały zmaga się z kocem usiłując spiętrzyć go na kształt namiotu.
Mały: -Czy to jest namiot?
- Nie, to jest kocyk.
- Ale czy to jest namiot??
- Nie to jest kocyk.
- No ale czy to namiot?
- Tak..To jest namiot...
- TO DAJ MI TERAZ ŚPIWÓR!!!!




30-11-09

Dziękuję Panom Serwisantom

No. To syn może już czuć się bezpiecznie w swojej samotni. Po bez mała trzech miesiącach, zdjęcia które dziś prezentuję na blogu wgrałam już ze SWOJEGO komputera.
Eksperyment z bejcą pod tytułem "malinowa". Bardzo udany moim zdaniem. Słoje po wyszlifowaniu boków kasetki rozbłysły złotem.
I szablon raz jeszcze:

I na koniec podziękowania dla panów serwisantów. Gdyby nie ich niekompetencja, brak profesjonalizmu, obłuda, oszustwo i ogólne olewanie klienta, nie pracowała bym w tej chwili na pięknym nowym sprzęcie. Otóż, nie dość, że nie naprawili mi komputera - to jak się potem okazało, musieli (zapewne w pijanym widzie) grzmotnąć nim o glebę, bo kolega odkrył w jego przepastnym wnętrzu skutki owego upadku. Co prawda wspólnymi siłami moich przewspaniałych kumpli z OJOMu komputer został reanimowany, ale przez ten cały czas oczekiwania zapałałam do niego jawną wrogością (połączoną z myślami nader destruktywnymi obejmującymi "wybuchnięcie" komputera w kominku).
Poszłam więc po rozum do głowy a potem do sklepu i....

JEST TYLKO MÓJ - UKOCHANY