Wczoraj przyłapałam się na tym, że nie myślę o choince ani dekorowaniu domu. Bogu dzięki Kakachna - koleżanka z Pakamery zrobiła to za mnie i będę miała co "czepnąć" przynajmniej w salonie. Musze jeszcze wysłać kartki z życzeniami bo nie uznaję esemesów. No właśnie. Może by tak pod choinkę nowy telefon? Bo jak jeszcze raz dostanę coś takiego:
Dzbanek miodu, litr wódeczki, by odrzucić twe smuteczki i sto latek na dodatek, by smaczniejszy był opłatek. Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.





















