7 maj 2009

Wesoło w Hobbidomie

Dziś mamy w domu dzień kropeczek.
Młody wygląda jak muchomor - dopadła go ospa. Barłoży się w łóżku z kotem, cały szczęśliwy że do szkoły nie poszedł. Pozwolił mi nawet jedno zdjęcie wstawić na bloga:

Mój Rododendron zdecydował się zakwitnąć. Zachłysnęłam się widokiem jego pierwszego kwiatka. Co prawda w życiu nie rododendroniłam, ale te storczyko-podobne płatki (nakrapiane) wprowadziły mnie w euforię.

Poza tym okazało się, że mój patriotyczny organizm zwalczył bawarski katar polską anginą. Chrypię więc teraz sobie...a z nosa i tak mi leci;)
Wesoło jest, więc zapraszam na herbatę do kwitnącego sadu (jak tylko przestanie padać)


19 komentarzy:

  1. Znowu mnie zaczarowałaś! Nie anginą bynajmniej ;-).
    A futrzak nie zarazi się od młodego? ;-D

    OdpowiedzUsuń
  2. to bym miała dopiero "zagwostkę", kocicy ospę smarować;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam, herbata z suszonymi jabłkami... I jeszcze pod storczykowym rododendronem. Chociaż Młode Muchomory i angina trochę trzymają na dystans. Bardzo ładna skrzynka, chociaż pewnie serwetka docinana do rantu skrzynki (BPNSP).

    Zaglądałam, co Twój Młody czyta - hmmm, nie znam. Co to są 'Kroniki Kresu'? (proszę wybaczyć wścibstwo...)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aguś zdrówko śle listem miłosnym - oby doleciał i skutecznie zadziałał. Rododendron jakiś niesamowity (zazdroski) a herbaciarka, cóż ja wiedziałam, że z tych kwitnących jabłoni coś czarownego spod Twoich rąk wyjdzie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Matkoboskoczenstochosko.... jakbyś zobaczyła mojego młodego (i starego tyż) to krosta na kroście (młody gorzej). Twój to prawie rozkosznie wygląda... fuj jednak paskudne choróbsko!!!!
    Rododendron śliczny, a herbaciarka jak zwykle piękna.
    Jak Ty to robisz???!!! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrz,wiosna dopiero przyszła,a Tobie się muchomorek zalągł :). Jak widzę przesadnie nie histeryzuje i nawet zadowolony z życia. I oby tak dalej.
    Czy ta mglista filiżanka to również część tej samej serwetki, tylko druga w kolejności od zadrukowanej?? Ślicznota.

    OdpowiedzUsuń
  7. Laura - mglista filiżanka to ta sama co pierwsza, tylko podmalowana akrylem.

    Daisy - to jakieś czytadło dla młodych gniewnych (fantasy), nie podoba mi się, wolę Tolkiena, ale Młody teraz czyta co mu wleci w ręce - Daisy, potrzebny mi twój e-mail, "bo te zdjęcia co mam ci wysłać, nie przechodzą", nie znalazłam na blogu - napisz na mój ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurczę! No to się byłam nacięłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne kwiecie..zazdroszczę ogrodu, jaki by nie był... na moim wietrznym balkonie nawet bratki nie chcą rosnąć...;)
    Dzieciowi zdrówka życzę, w sumie dobrze, że teraz przechoruje ospę:)
    A o Twojej pracy już nic nie napiszę, bo najpierw muszę zazdrość w sobie zdusić;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jolinko!!
    Masz swój blog!!
    A jaki piękny!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdrówka Wam obojgu życzę. Rododendrony cudne kwiaty maja - mam trzy w swoim ogrodzie, kazdy inny i jeszcze 2 azalie , też czekam na zakwitnięcie i doczekac sie nie moge. Cherbaciarka jak zwykle cudna (bo tylko takie z twoich raczek wychodzą).

    OdpowiedzUsuń
  12. Muchomorek śliczny, kropeczek nie za dużo, tak w sam raz ;)
    moje dziecię swego czasu zafundowało sobie krosty we włosach - jedynym ratunkiem przeciw swędzeniu było smarowanie tych we włosach fenistilem w żelu (tym na komary), bo okazało się, że tej maści nie wolno smarować po włosach. W każdym razie pomagało - dziecko nie drapało się jak małpka ;)

    Rododendron piękny, nie dziwię się euforii :)

    Herbaciarka też bardzo przyjemna... no po prostu "Wiśniowy sad" :)))

    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki dziewczyny!
    Zdjęcie pochodziło z początkowej fazy "szału ciał i maści". Dziś mąż kupi drugie pudełko białego specyfiku, bo pierwsze "wyszło"....tylko Starszy nie pozwala już sobie foty zrobić...uchacha....

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurujcie się! Zdrówka, zdrówka!
    A herbaciarka jak zawsze cudna. To już nudna jest ;)
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  15. Aga zdrówka Wam życzę:* I podziwiam, bo mimo że jesteś pociągająca masz chęć na malowanie;) Ech Ty, pracusiu....;) Fajowa ta szkatułka:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj synek wygląda świetnie! Nic tylko fotki na pamiątkę cykać, bo drugiej takiej okazji nie będzie. Chyba cos z tą ospa jest, bo u Alizze zdaje się czytałam, tez panuje:)Rododendron bardzo ładny...czas szybko leci i za parę lat zobaczysz jaki będzie olbrzymi!Herbaciarka...cóż mogę dodać, sliczna, jak wszystkie Twoje prace:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale masz super Muchomorka,
    na katar ja kupuje akatar zatoki po 15 minutach katar nie płynie głowa też nie boli polecam, chociaż ostatnio przeszłam przez taką grypę że już myślałam że ta wieprzowa mnie dopadła, oczywiście przez telewizor bo miałam włączony jak pokazywali :))
    ale poszła sobie

    herbaciarka jak zawsze mistrzostwo świata

    OdpowiedzUsuń
  18. moje horóbsko powoli dogorywa (wraz ze mną). Jutro pewnie na tyle się odfluczę, że dam radę wstawić notkę na bloga:)
    Pozdrawiam wszystkich cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje notatki zawsze wprawiają mnie w dobry humor a piękne przedmioty, które tworzysz cieszą oczy - przyznaję Ci nagrodę Kreativ Blogger http://wiewiorek.blogspot.com/2009/05/wyroznieniem-wyrozniona.html

    pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw uśmiech lub słowo krytyki. :)