Lubię tą serwetkę, ale ilekroć postanawiam ozdobić nią jakiś przedmiot z solennym obiecaniem sobie, że tym razem będzie chłodny i ascetyczny, zawsze ta dziewczynka wydaje mi się taka smutna i samotna. Tym razem też dostała oprawę z kwiatów a twórcą kompozycji jest moja mama, która cały poprzedni tydzień dzielnie przekopywała się przez hałdy "przydasiów" w mojej pracowni.
W Małym odezwała się krew Malewiczów (moje panieńskie). Wieczorem, podczas gdy ja ciężko pracowałam (czytaj - pisałam sesję), w pokoju Małego dziwnie zacichło. Jako, że zawsze jest to zwiastun intensywnej kreacji jego pomysłów, kiedy tylko owa cisza do mnie dotarła, natychmiast dokonałam wizytacji. Oto, co ukazało się moim kaprawym oczętom:
Mały widząc zszokowane spojrzenie swojej rodzicielki ze stoickim spokojem odłożył czarną kredkę i wyjaśnił z godnością:
-Bo ja chciałem być otoczony moimi ulubionymi kształtami.
....
Bez komentarza....
"Czarny kwadrat na białym tle". K. Malewicz
17 lis 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





Agnieszko szkatułka śliczna i brawa dla mamy bo dobrała do dziewczynki piękny motyw. A jeżeli chodzi o ścianę to jakoś te ulubione "kształty " przypominają mi crakle, sądzę że twój mały czerpał swe natchnienie w twojej pracowni.
OdpowiedzUsuń na zawszeŁojzicku...znaczy się, ściany nam pękają? Kiepska to wizytówka do moich architektonicznych umiejętności :P
OdpowiedzUsuń na zawszeNawet nieźle komponują się te kształty z całością :-) Tez skojarzyły mi się ze spękaniami :-D Szkatułka oczywiście jest śliczna i kwiaty świetnie dopełniają obrazek. Sama dziewczynka, to tak trochę horrorowato wyglądałaby ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeAggaw.
OdpowiedzUsuń na zawszeJeah! To jest myśl. Dla następnej domaluję zęby wampira ]:->
No nie mogę! Mały sobie spękania zrobił... dekupaż ma we krwi, to co się dziwisz. To oczywiście mój całkiem zimny i niezaangażowany komentarz do tej sytuacji. Gdybym zobaczyła coś takiego na ścianie w pokoju mojego dziecięcia, to brzmiałby on jakoś tak ... ! ? !!!! k%ch%j%szlag!!!!???!!!buuuuuuuuuuuu!!!...
OdpowiedzUsuń na zawszeŚciskam!
Trzeba przyznać, że napracacował się chłopak :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeWidzę, że dzieło nie całkiem skończone. Czy będzie ciąg dalszy???
Pozdrowionka Beata
Pokoik stał się teraz oryginalny, jedyny w swoim rodzaju :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeZnając Młodszego to nie jedna mnie jeszcze taka niespodzianka czeka...
OdpowiedzUsuń na zawszeWłaśnie też miałam napisać, ze oryginalny crack wyszedł :D Ja rok temu zamalowywałam twórczośc młodego - 4 warstwy nie dały rady, bo wziął oporne na wszystko czarne markery.
OdpowiedzUsuń na zawszeCha, cha! Długo przyglądałam się zdjęciu z dziełem Małego ;) I doszłam do wniosku, że...domalował na górze motyw (przypominający spęki:)) znajdujący się na tapecie! Dopiero potem zorientowałam się, że praca Małego była bardziej czasochłonna oraz rozległa...
OdpowiedzUsuń na zawszeHerbaciarka ładna, ale podzielam zdanie Aggiw - dla mnie te dziewczynki są jakieś takie...zimne, jak z horroru.
Pozdrawiam, Jagodzianka.
Ja pomyślałam jak Jagodzianka , ale Młody poszedl na całosć . Aga musisz przyznać że to nie byle jaka robota - bo całos pasuje do siebie .
OdpowiedzUsuń na zawszeA co do szkatułki - pięknie połączyłaś motywy :)
Zdolna ta Wasza rodzina, same indywidualności. Małemu trudno odmówić pomysłowości, kreatywny jest jednym słowem niczym mama. Dzięki, właśnie przypomniałaś mi o istnieniu tej serwetki. Muszę tylko przekopać swoje przydasie.
OdpowiedzUsuń na zawszePowinnaś jeszcze zademonstrować drugą ścianę,tę którą mały "zdekupażował" skrawkami niebieskiego papieru. Pozdrawiam-seniorka.
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo ładne desenie :D
OdpowiedzUsuń na zawszeI te na pudełku i te na ścianach :D
Zwariowana z Was rodzinka :D
Tak psocą tylko dzieci twórcze, nieprzeciętnie zdolne, tak więc ciesz się matko z takiego dziecięcia :).
OdpowiedzUsuń na zawszeDecoupage niezmiennie sobie podziwiam, w skrytości ducha marzę o takich umiejętnościach.
pozdrawiam
Kurczę, a ja tak patrzyłam na to zdjęcie i patrzyłam i nie mogłam się zorientować o co chodzi. Myślałam, że te "spękania" to taki wzór tapety...
OdpowiedzUsuń na zawszeA ja myślę,że ta dziewczynka skrywa w sobie jakąś tajemnicę ,o której sama nawet nie wie :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeCzytałam niedawno książkę "Zapomniany ogród" i tak mi się skojarzyło....
A skrzyneczka piękna oczywiście
Pozdrawiam serdecznie i załączam ukłony dla Młodego Artysty uprawiającego niewątpliwie malarstwo/grafikę kształtu (ulubionego zresztą) :-)))
Maja
No no profesjonale spękania, talent ma we krwi;)
OdpowiedzUsuń na zawszeA szkatułka pięknie wyszła, taka nostalgiczna:)
Dobrze dziewczynce zrobiło trochę kwiecia :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA co do syna - to tytan pracy! Że też mu się chciało raz koło razu takie małe oczka...Naprawdę go podziwiam. Sądzę, że sceneria była wykonywana pod żyrafy, przecież one często stąpają po spękanej ziemi :) Pozdrawiam.
No i jak nie odpuścic, po takim przekonującym stwierdzeniu:)
OdpowiedzUsuń na zawszeSkrzynka na warzywa z papryczką jest na sprzedaż? a jeśli tak to jaki jest jej koszt?
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne są te skrzynki na warzywa!
OdpowiedzUsuń na zawszeTa z papryczką jest na sprzedaż?
ale za to teraz ma jakie ładne ,,spękania,, na ścianie :):) a przeciez architekt za to nie odpowiada ,
OdpowiedzUsuń na zawszeszkatułka zyskałą, bo bez tego kwiecia byłaby zbyt ascetyczna :)
Anonimowy.
OdpowiedzUsuń na zawszeSkrzynki dawno się już sprzedały. Wszystkie prace wystawiam w galeriach do których linki są po prawej na górze. Pakamera, ElitDeko i Fiu Fiu.
Precioso trabajo , enhorabuena, besos desde España
OdpowiedzUsuń na zawszeAga, jesteś spokrewniona z Kaizmierzem Malewiczem? O rety! "Czarny kwadrrat na białym tle" pamiętam od pacholęcia, czyt. od podstawówki :D
OdpowiedzUsuń na zawszeHah...wyłącznie zbieżność nazwisk ;)choć nigdy swoich korzeni nie sprawdzałam.
OdpowiedzUsuń na zawszeOjtam... nie załamuj rąk nad swoim potomkiem. Wszak popękał Ci ściany. To fakt. Ale jak?
OdpowiedzUsuń na zawszeCzyż jego misterna i co by tu nie mówić, przemyślana praca, nie zasługuje na podziw?
A żyrafy i słoniki z pewnością lepiej się czują w gąszczu tego "kraka" niż na otwartej, pustej przestrzeni.
Młody ma talent i już!
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
NICE!!
OdpowiedzUsuń na zawszeI love your blog!!
Piękne spękania dwuskładnikowe ha ..ha..
OdpowiedzUsuń na zawszewitam
OdpowiedzUsuń na zawszepiękne te twoje prace...:)
mam pytanko gdzie kupujesz serwetki z motywem "dziewczynki z dawnych lat" ?
Aga
avrea@wp.pl