17 maj 2010

Morza szum

Od paru lat wybieram się nad morze. Jesienią. Poza sezonem. Opalać się leżąc plackiem nie lubię, za to preferuję długie spacery brzegiem morza. Nie ważne, czy świeci słońce, pada deszcz, czy wieje wiatr i tak nad Bałtykiem marznę, więc mi wsio rawno. W tym roku pewnie też nie uda mi się wyjechać, więc przynajmniej takie nastrojowe pudełeczko zrobiłam. Muszla nie bardzo bałtycka ale co mi tam. Ważne, że klimat trzyma.
Na bokach miałam zrobić ornament, ale po przetarciu farby tak pięknie uwidoczniły się słoje drewna, że nie miałam serca ich zakrywać.



Poza tym: od paru dni w "wykańczanej" części domu szaleją robotnicy wiercąc w betonie jakimiś kosmicznymi urządzeniami a ja permanentnie czuję się jak na fotelu u dentysty. Dodatkowo jutro przyjeżdża dziecię z "wymiany" - Turczynka, więc cała lodówkę mam zawaloną wołowiną i drobiem, coby się do grzechu małolaty nie przyczynić. Nie wiem tylko, jak zdołam pisać bloga, bo ręce mnie pewnie rozbolą jak żyda na jarmarku (konwersacja, z przyczyn moich braków edukacyjnych będzie prowadzona językiem migowym). Nic to. Sobieski sobie z Turkami poradził, to i ja gorsza nie będę.

12 komentarzy:

  1. Beautiful box Agnieszka!
    Best regards!
    Zondra Art

    OdpowiedzUsuń
  2. nie lubię morskich motywów ale ta jes do rzeczy:)
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne pudełeczko! Powodzenia z Turczynką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łoj! Tylko bronią białą machać nie próbuj jak Sobieski. Wiesz,mogłoby to być opacznie zrozumiane ;)
    Pudełko miodzio

    OdpowiedzUsuń
  5. Dasz na pewno radę :) to bardzo serdeczny naród :) Pudełko ekstra :) aż mnie zaczyna brać ochota by coś porobić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. OOO- o ja Cię, jakie fajowskie pudełko!:))BJutiful, zgadzam się w pełni z przedmówczyniami!!Nawet i po turecku Ci napiszę, a co tam...
    Güzel kutusu!!!
    :)))Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja sobie poradziłam z Niemcem :) Tomek go zabrał do Muzeum Powstania Warszawskiego , nie wiem jak on to przeżył ....dobrze że wyjechali potem klasowo w góry , Ola była na wymiance w Hamburgu, a tam zabrali ich grupowo do obozu koncentracyjnego . Z Turczynką Dasz radę :) Pamięć o Sobieskim machającym szablą już trochę odległa. A pudełko z muszlą ,bardzo urodziwe.

    OdpowiedzUsuń
  8. Turczynka powiadasz? W turbanie? Prawdziwa taka ;-)
    A w tym roku to możesz wyjechać nad morze kiedy chcesz - nawet latem, bo podobno lata ma nie być :-/
    A pudełko - ehhhh.... Jak moje marzenie o wyjeździe na Hel... Jeszcze tylko dwa miesiące!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za odwiedziny, pięknego masz bloga i piękne prace, Pozdrawiam, Nadia

    OdpowiedzUsuń
  10. Lejdik...tylko bez "kutusów" mi tu :))

    Iwonko - na szczęście plan pobytu mają ustalony odgórnie. Ja tylko za hotel robię :)

    Laurko - ajć..a mieczem wiedźmińskim nie mogę?

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam morze, jego klimat, piaszczyste plaże...mmmm. Rozmarzyłam się. Piękne pudełko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach jaka urocza!! nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw uśmiech lub słowo krytyki. :)