18 maj 2010

Coś się kończy coś zaczyna

Nie mogłam sobie odmówić ponownego sięgnięcia po papier który pojawił się na szkatułce z dziewczynkami. Tym razem, coś wybitnie dla mnie. Romantycznie, cicho i trochę ukradkiem...
Obraz, przedstawiający scenę pocałunku w półmroku średniowiecznego wnętrza, zamówił u niemal 70-letniego wówczas Hayeza książę Alfonso Maria Voscinti da Saliceto. I chwała mu za to! O ileż uboższy byłby świat bez tego arcydzieła wybitnego malarza?
Ps. Jupi! Skończyłam grę. Dla wtajemniczonych dodam, że zdecydowałam się stanąć po stronie Zakonu i RAZ, dręczona wyrzutami sumienia po zabiciu Berengara, pozwoliłam sobie na mały manewr wracając do wcześniejszych zapisów. Darowałam mu życie.
Teraz sprawdzę, jak potoczy się historia gdy będę pomagała Elfom. Tylko nie podpowiadać mi tu!!
Chyba jestem już pełnoprawną Wiedźminką, zobaczcie co mój starszy syn dla mnie zrobił:
TADAM! Wiedźmiński medalion. Jeśli mi się źrenice wypionizują to się nie dziwcie.

20 komentarzy:

  1. Cudo prawdziwe... zresztą jak zawsze:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmm... Ależ romantycznie... Się wzięłam i rozmarzyłam... Ehhhh...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pudełeczko śliczne, motyw bardzo urokliwy i "rozgrzewający". Wisior od Syna pewnie przynosi szczęście w grze, chociaż wynik chyba w niej raczej nie od szczęścia zależy. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Medalion pierwsza klasa, bardzo profesjonalny. Jestem pod DUŻYM wrażeniem. Już żadna strzyga Cię nie ruszy. Syn zdolniacha :-) po mamusi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pudło jak zawsze CUDO, zapomniałam skomplementować z wrażenia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Pudełko ,to wiadomo,ale grę przeszłaś! Wiesz,że ja się nie wydobyłam z tego pieruńskiego dziedzińca na pierwszym etapie?? Młodzież obumierała ze śmiechu,a ja chciałam pogryźć kompa. teraz mi przyszlo do łba,że trza było myszką szaleć a nie tą cholerną płytką na laptopie...Może dosżłabym do drugiego etapu. Niemniej -szacuneczek.
    Ps. Na przyjezdna to z eliksirami a nie mieczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha..Laurko, eliksir w postaci szarlotki poczyniłam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo romantyczna szkatułka ! A medalion od serca !
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ożesz! Nawet nie posmakuję a na samą myśl mi się źrenice zwęziły :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie, z posmakiem zakazanej miłości silniejszej od rozumu... cudna skrzynka

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładne były kiedyś te kobiece sukienki. A dziś większość dziewczyn sądzi, że tylko w mini ciut za majtki są zmysłowymi kobietami. I pudełeczko, jak zawsze u Ciebie, z dużym smakiem skrojone :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pudelko piękne
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. nie grałam jeszcze w Wiedźmina, ale zrobię to :) na razie przeszłam dwie części Baldur's Gate, a obecnie gram w Icewind Dale ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. pudełko zapiera dech! śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Po pierwsze primo, Twój blog mi się nie odświeżył i dopiero podczas wędrówek po okolicy zobaczyłam, że po pięknej muszelkowej robótce- kolejną już zdążyłaś machnąć!
    Medalion to prawdziwy talizman, jak widzę kły wilkołaków ustrzegą Cię przed każdą klątwą!:)Na Wiedźminie kompletnie się nie znam, ale niech moc będzie z Tobą i trzymam kciuki za powodzenie kolejnej misji w grze!:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobry wieczór Pani Agnieszko :)
    Od niedawna podczytuję Pani bloga i chciałam serdecznie pogratulować talentu, bo przepiękne rzeczy wychodzą spod pani rąk! :)
    Ja również od około roku param się dekupażem, a niedawno zaczęłam przygodę z blogowaniem... jeszcze nieśmiało stawiam kroki, tu na bloggerze, a prace prezentuję na razie te dziewicze :) Jeśli Pani pozwoli, dodam Pani bloga do moich linków?? W sumie to pierwszy będzie :))
    Jeśli będzie Pani miała ochotę zajrzeć, zapraszam serdecznie :)
    http://moirowy-zakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Moiro - dziękuję za tyle ciepłych słów :)

    Lejdik - syn dumny i blady :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna! skąd masz takie cudne papiery????

    OdpowiedzUsuń
  19. Elle - to reprodukcja akurat, ale papier z tym obrazem też jest. Z tej samej serii co A.Mucha.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw uśmiech lub słowo krytyki. :)