13 mar 2010

Makowo

Siedzę w tej swojej pracowni i jeśli nosa z niej wyściubię to tylko po to, żeby parę akapitów opowiadania dopisać. I znów nurkuję. Na wtorek muszę skończyć "suwenir" który z moim Starszym do Włoch poleci.
Pisałam chyba kiedyś, że moje dziecię wygrało konkurs z angielskiego organizowany przez jakiś tam program UE i w nagrodę leci na 5 dni do Włoch. Spędzi tam "upojne" chwile we włoskiej szkole, mieszkając z włoską rodziną. Mam nadzieję, że stanie na wysokości zadania i wszyscy w tym Montecorvo do ichniego warjatkowa nie pojadą.
Dodam, że w maju z kolei nam przyjdzie się zmagać z młodocianymi Włochami i to już BARDZO wesołe będzie, bo ja ani be ani me ani kukuryku po angielsku. A z Włoskiego to tylko "pizza". Buhahaha...w dodatku akurat w maju rusza nam przebudowa domu i Włosi trafią najpewniej na coś w rodzaju lokalnego armagedonu. Już się cieszę.

27 komentarzy:

  1. Sliczny makowy komplecik!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam problem z makowym jajkiem - dzięki Twoim makom będę mogła wybrnąć z kłopotu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie makowe przedmioty :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Muy bonito!
    Sandra, desde Buenos Aires, Argentina.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu, w poniższym poście (tym z rysunkiem) jest też jajo makowe :)ale dodam je i tutaj:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Makowe cuda! Pięknościowe do bólu.
    A z Włochami to problem,bo Oni specyficzni do jedzenia są... godzinami mogą...kończą obiad i już można podawać kolację...najlepiej na gorąco... Po odwiedzinach rodziny miałam zawsze nadwyżkę wagową jakieś trzy kilo...A tam ! Wypocicie przy remoncie ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Te makowe aplikacje są cudowne!

    Pozdrawiam! Ciao!;) (to tak z włoskiego;))

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę talentu, też lubię tego typu zajęcia, ale tak ładnie nie potrafię...gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudeńka!!! Moja mama byłaby nimi zachwycona!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Siała baba mak i wiedziała jak ;-)))) A relacji z pobytu Włochów to jestem bardzo ciekawa, zapowiada się wesoło, a że lekkie "pióro" masz...

    OdpowiedzUsuń
  11. Makowe cudenka zachwycają.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do mnie po wyróżnienie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Precioso trabajo,me gusta como resalta el rojo sobre blanco,un saludo desde España
    Tauro

    OdpowiedzUsuń
  14. O! To Ty teraz jesteś Makowa Panienka!!
    I gratuluję wygranej syna - mimo konsekwencji jakie ze sobą pociąga :-DD

    OdpowiedzUsuń
  15. A czy w tym dekorowanym zestawie będą obok wazoników również filiżanki? Bo tak jakoś zadaje mi się, że właśnie filiżanki porcelanowo białe z analogicznym motywem byłby urokliwe. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. ha ha właśnie skończyłam pisankę z takim samym wzorem!!!Twoje prace jak zwykle przeurocze!

    OdpowiedzUsuń
  17. Arturze, niestety, decoupage na porcelanie wymaga użycia preparatów jakich nie mam, więc dam sobie spokój...chyba, że pokuszę się o ręczne malowanie maków...to jest myśl.

    Dzięki dzięki dzięki Wam

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękny ten makowy komplecik!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeśli znasz technologię, która zapewni ręcznemu rysunkowi na porcelanie trwałość bez dodatkowego wypalania, to warto spróbować. Bo te połączenie bieli z kolorem maków i kształtem filiżanki w Twoim ujęciu wprost ciśnie mi się w oczy...

    OdpowiedzUsuń
  20. Arthurze, oczywiście że znam, tylko z preparatami gorzej, bo jakoś nie wiem czemu za wszystko każą płacić :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękne makowe dzieła.
    A co do Włoch i włoskich dzieci, to może pomogą Wam w tym Waszym armagedonie :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie maki w tym roku przyniosły pecha, tylko jedno jajko z ich motywem ostało się całe, no prawie...;)
    Twoja makowa kolekcja jest niezwykle subtelna:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Aniu :)) czyżbyś po włosku władała??

    OdpowiedzUsuń
  24. To łobuzy. Tobie powinni dawać w promocji za darmo - w końcu robisz im niesamowitą reklamę :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. No pewnie, że łobuzy...ale nadejdzie czas kiedy ich tymi makami obezwładnię.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw uśmiech lub słowo krytyki. :)