31 sie 2009

Na osłodę końca wakacji

To ja… jesień….. wśród pajęczych koronek zadumy babiego lata....
I niestety. Trzeba otworzyć…..szafy z ciepłymi swetrami, zgonić mole z płaszczy i kurtek. Trzeba też zrobić wszystko, żeby zachować aromaty lata dla ducha i ciała. Gotujmy powidła, konserwujmy ogórtasy i letnią opaleniznę.
Wbrew moim smętnym prognozom lato wykonało w tym roku pięciolatkę w dwa miesiące, (dla młodszych wyjaśniam – pięciolatka to potoczna nazwa planu pięcioletniego mającego pozytywnie stymulować wydajność socjalistycznej klasy robotniczej). No. W każdym razie wydajność słońca była iście kapitalistyczna i znakomita część z nas, może się teraz pysznić przepiękną opalenizną jak z Hawajów. Odetchnijmy więc od upałów (zatęsknimy za nimi niebawem…oj jak zatęsknimy) i postarajmy się wkroczyć w jesień zabierając ze sobą wszelkie dobrodziejstwa lata.
A dla wszystkich powracających z wakacji trochę serotoniny:

17 komentarzy:

  1. Piękna taca, zresztą jak każda Twoja praca. Uwielbiam tu zaglądać i cieszyć oko wspaniałościami. Pozdrawiam i zapraszam w moje skromne progi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, jaki energetyzujący komplet, przy takim to i sroga zima nie będzie straszna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny komplet, taki słoneczny i elegancki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczne !!! Uwielbiam zagladać tutaj, zawsze jest coś co nacieszy oko i doda osłody.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie...zaglądam nie pierwszy raz i wciąz zachwycam się pięknymi pracami...Komplet bardzo "smaczny", zauroczył mnie barwami...Podziwiam nieustannie za wspaniałe pomysły i doskonałe wykonanie.
    Pozdrawiam serdecznie...Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Hola querida!!
    maravillosos tus trabajos!!
    Pasa a verme!! publiqué un Marco envejecido bien entretenido,
    Abrazo desde Chile
    c@
    Carolina Artesanías

    OdpowiedzUsuń
  7. Od razu poleciałam po czekoladę tak mi narobiłaś smaku.
    A komplecik poza tym, że apetyczny jest śliczny.
    Zapraszam po wyróżnienie :-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, ze się pojawiłaś I dziękuję za słodycze - przydadzą sie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. co do lata zgadzam się dawno takiego fajnegonie było, czekoladki przepiekne

    OdpowiedzUsuń
  10. no, nareszcie się pokazałas :) Czyżby mama tak Cię tak absorbowała?
    Piękna, słodka praca, zresztą nic brzydkiego nie wychodzi spod Twojej ręki :)
    pozdrawiam serdecznie, no i wróciłam, więc serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A wcale Cię nie pochwalę!!! Tyle czasu wiatr tu świstał ,grobowa cisza zaległa,teraz wyskoczyła jak Filip z konopii i co?? A "przepraszam,ze się po krzakach włóczyłam " to gdzie??
    Muszę ochłonąć normalnie....




    :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaraz mnie krew zaleje, Siostro, nad tą czekoladą... Tak nic, nic, dłuuuuugo nic, a potem z grubej rury, to nie fer ;pppp

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż się pośliniłam....apetyczny komplet. Pachnie mi czekoladą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mniam! A za upałami to ja już tęsknię i nigdy na nie narzekam!

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw uśmiech lub słowo krytyki. :)