4 cze 2009

Usłyszę w ciemności, jak ktoś mnie woła

Dostałam kolejną książkę Szwaji "Artystka Wędrowna". Komuś, kto czytał cokolwiek tej autorki reklamować jej nie muszę. Dodatkowym smaczkiem jest dołączona płyta z fantastyczną, irlandzką muzyką.
No, ale do rzeczy. Czytając "Artystkę", w pewnym momencie poczułam coś w rodzaju dumy ze złożoności ludzkiego umysłu;), uświadamiając sobie, jak elastycznie potrafię się przemieszczać między światami. Z jednej strony - współczesny Szczecin, z drugiej....szybko przebieram się w inne ciuchy i już wędruję z moimi bohaterami ścieżkami osobistej, pełnej prerafaelickiej magii Nibylandii.
Jak widać poniżej, romantyka baśni zaczyna przesączać się do mojej pracowni:)



A na koniec ballada, którą przetłumaczyła językowej analfabetce Kalina:

Kiedy przychodzą zimowe chłody, gwieździsta noc otula dzień, jak słoneczna woalka, pójdziemy sobie w gorzki deszcz, ale tylko w marzeniach... słyszę Twoje imię, ale tylko w marzeniach... Znowu się spotkamy. Kiedy przeminą góry i morza,kiedy dni dojdą do swego kresu, usłyszę w ciemności, jak ktoś mnie woła, ktoś mnie woła, bym powrócił....
(tłumaczenie- Kalina)

22 komentarze:

  1. Uwielbiam Szwaję bezgranicznie

    a za Twoimi cudami przepadam

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisanie mojej imienniczki, czyli Moniki Szwaji uwielbiam! Wspaniały relaks i ładowanie akumulatorów! Polecam jej "trylogię" "Klub Mało Używanych Dziewic", Dziewice do boju" i "Zatokę zatrutych jabłuszek".
    A pudełko bardzo romantyczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to już wiem czyje książki muszę przeczytać :D
    Ostatnio w klasyce siedzę - na tapecie "Cichy Don" :D
    Pudełeczko cudne!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja przedostatnio zostałam wciągnięta w sagę "Zmierzch",ostatnio w Arsena Lupin'a , a Szwaje czytałam i bardzo lubię :)
    A szkatułki bejcowane w twoim wydaniu sa jedyne....

    OdpowiedzUsuń
  5. Szwaję powinno przepisywać na receptę :) Podczas czytania " trylogii " świat zewnętrzny jakby przestał istnieć .. Szkatułka robi wrażenie . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. czuję się efektywnie zachęcona do autorki :o) a motyw sam w sobie zapiera dech w piersiach (zwłaszcza kobiecych) skrzyneczka pofrunie chyba szybciej niż moje jedno skrzydełko do Ciebie ;o)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszszzu, Ata jest Monika! Szok, myślałam że Agata.
    A Szwai (Szwaji?) książek nie znam i wychodzi, że to wstyd. Ciekawe, czy któraś moja znajoma w Bielsku ma jakieś tytuły.
    Co do złożoności ludzkiego umysłu - ja swojego dzisiaj nie będę przeciążać i przemieszczę się jedynie w rok 2018 - w czasy terminatorów. Chociaż bez Arniego to na pewno będzie kicha... A może by tak herbaciarkę z TERMINATOREM?

    OdpowiedzUsuń
  8. Daisy, a spozirnij tu, co prawda nie terminator ale....
    http://lh3.ggpht.com/_JWgoQpNP1Xg/SZHAfa0csTI/AAAAAAAAAS0/nwj0xJ3sg-g/s576/DSC06135.JPG


    http://lh6.ggpht.com/_JWgoQpNP1Xg/SZHAfclf82I/AAAAAAAAAS8/h1UL5-fRrUc/s576/DSC06133.JPG

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciągle ktoś kusi mnie Szwają...muszę w końcu zabrać się za nią i ja:)
    A Ty zawzięcie tworzysz cuda same;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo, to nawet lepsze niż Terminator :-) Bo Star Wars to klasa sama w sobie, Terminator może im buty czyścić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za Szwają, ale jeśli mówisz, że ta książka jest dobra, to może się skuszę w chwili relaksu... choć bardziej od książki intryguje mnie ta płyta z irlandzkim brzmieniem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Żużaczku, po pierwsze - z wielką radością "przebrnęłam" przez Twojego bloga - świetnie piszesz, tak lekko, ciekawie :)
    Po drugie - rzeczy, które tworzysz, to po prostu mistrzostwo - REWELACJA!
    Po trzecie - Szwaję też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szwaja jest dobra na wszystko. Zaraz mi sie po jej książce (którejkolwiek) perspektywa poprawia ;)
    Skrzyneczka brak słów. Będzie dalej romantycznie? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Znów śliczności naprodukowałaś, lubię je oglądać.
    Szwaję obiecuję sobie przeczytać, jak skończę z wampirami.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Daisy a ja Terminatora dażę pewnym sentymentem za muzykę, no bandę która wykonała muzykę do T, oj a GNR lubisz Ty? bo ja przepadam
    wy się przenosicie w różne lata a ja w jabłuszkach siedzę po uszy ubabrana (dlaczego wszyscy mnie męczą o tę serię?)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Aguś prace jak zawsze mistrzostwo świata

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za GnR, wolę Nirvanę. Obejrzałam ostatniego Terminatora i mam nadzieję, że więcej nie będzie. Co za dużo, to i Salomon na pochyłe drzewo...

    OdpowiedzUsuń
  19. Na skrzyneczce jeden z moich ulubionych obrazów, Francesco Hayez - Pocałunek :) Piekne :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw uśmiech lub słowo krytyki. :)