10 maj 2009

Witaj piękny świecie!

Jupijej! Katar odszedł w zapomnienie. Dziś tylko trochę "pro forma" pocherlałam, żeby dali mi spokój i pozwolili się dalej unosić w różowej mgiełce błogiego lenistwa. Lenistwa w zakresie domowych obowiązków - bo w pracowni siedzę cały czas i nawet największy nosowy wysięk niekontrolowany nie zmusił mnie do położenia się pod kołdrę. Choć bowiem głowę miałam co nieco "zapluszczoną" to pomysły lęgły się w niej nadal i dobijały o realizację. Jak widać na poniższych zdjęciach, przeziębienie zaowocowało zmianą preferencji kolorystycznych. Słodkie różyczki zastąpiła chłodna hortensja.
I wiadomośc z ostatniej chwili - Magnolka powoli ujawnia swe wdzięki, zmotywowana przez Rodka rosnącego tuż obok - a rozpasanego kwieciście od wczoraj. Wybaczcie zielone zasieki widoczne na zdjęciu, ale niestety kto ma Goldena, wie, że są niezbędne dla spokojności serca i duszy.





27 komentarzy:

  1. Piękna jest ta hortensja, to też jeden z moich ulubionych motywów roślinnych po lawendzie, ziołach i różyczkach.
    No i do Ciebie też dotarła wiosna, a tak się martwiłaś.
    Magnolka i Rodek pięknie się prezentują :-))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie odstąpiły mnie zazdrostki po ostatnich pracach ... a tu proszę nowe trzy powody;)Piękny zestaw...błękity ukochane i hortensje...ach!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. ...zapomniałam dodać- kwiecie równie cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny komplecik. Obiecałam sobie, że w wolnej chwili siądę i zabiorę się porządnie za naukę decoupage'u, bo strasznie mi się to podoba i do ozdobienia, tudzież odświeżenia, znajdzie się to i owo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ piękna wiosna u Ciebie!
    A komplecik miodzio...
    Nie wysłałaś Ty czasem do mnie tego przeziębienia? Coś kiepsko się dziś czuje. Gardło boli, głowa boli, nos zatkany....
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  6. W życiu nikogo bym nie chciała przeziębieniem ani innym choróbskiem uraczyć. Może to zmiana pogody w kościach Ci piszczy? Zdrowiej!!
    Kamo - koniecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  7. No i co ja właściwie mogę napisać?? GENIALNIE!
    A kwiecie baaardzo mnie się podobuje!! Moje Rodki jeszcze w pąkach, ale po dzsiejszym deszczu chyba już na dniach pęcną ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. moja chyba pękły na odgłos mojego kichnięcia. Przestraszyły się i BAM!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Umówmy się, że chwalić już nie będę, a odzywam się w tonie towarzyskiej pogawędki. Znaczy, chwalić 'SZtuki' przez duże 'eSZ', bo pozostałe kwiatki są przepiękne ;-)

    Fajnie, że się pozbierałaś!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny komplet... Taki czyściutki... A Rodek super - swojego działkowego obejrzę za tydzień, może też mu zrobię jakąś sesję. Zasieki - po co? bo nie wiem... Ja chyba też mam Goldena...

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja sierścia goldeniasta przesadza mi cały ogród na obraz i podobieństwo Armagedonu...wszystko musi być ogrodzone, najlepiej zasiekami pod "prundem" albo posiadać kolce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aguś wiesz, że hortensje są moją miłością... dogodziłaś mi niemożebnie i horetnsjami, i błękitami, i pastelami - dziękować!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki Aga :)U Ciebie też cuda,aż się ma chęć nabyć natychmiast większość z nich :)
    Wkrótce pewnie spotkamy się w Galerii Fiu Fiu :)
    Widzę,że tam wystawiasz swoje prace,a ja trafiłam tam dzięki Twojemu blogowi i dopiero teraz sobie to uświadomiłam.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. U Ciebie nawet zasieki mają "duszę" i wcale nie szpecą. Magnolia cudna (tfu,tfu).
    Komplet boski poprostu,ale oznacza,że świeżo zakupione serwetki z hortensją schowam na później. Jakoś tak niezręcznie sie czuję depcząc Ci po piętach z motywami. Bo różyczki zastosowane już,i pokażę jutro ;)
    Jedno mi tylko nie daje spokoju-jak Ty to robisz,że te warstwy krylu i lakieru po oczach nie dają jak moje. Mam wrażenie,że wszystko co pomaluję zyskuje na grubości jakiś centymetr :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Marzenko - nie mogę otworzyć Twojego profilu:(
    Lauro - rób zaraz hortensjowe i nie piskaj mi tu! Co do lakieru, myśle, że to wyłącznie kwestia zrobienia zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekny zestaw świezościa pachnacy :) Pozdrawiam po burzy

    OdpowiedzUsuń
  17. no dobra,dobra....Przeszłam się po Twoich galeriach... Mistrzyni Ci mówić będę. Obłęd w ciapki jak Bozię kocham.
    Kursik poproszę na ciemnym tle,bo jakoś cudze do mnie nie przemawiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. jeden z moich ulubionych motywów (i kwiatów) :))
    a podany tak, że chylę czoła :))
    będzie mi się śnił po nocach :))
    pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Anne - dziekuję:)
    Laura - mówisz - masz, ale poczekasz trochę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. A pewnie! Na to co dobre warto czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękny motyw i wykonanie! Po prostu cuda :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Komplecik hortensjowy to oczywiście mistrzostwo, jak zwykle u Ciebie, ale...
    kurcze- w jakiej strefie klimatycznej mieszkasz, że magnolia jeszcze u Ciebie nie zakwitła, a u mnie przekwitła z jakiś tydzień temu, a Rodon- u Ciebie już ma kwiatki, a u mnie dopiero jest w pąkach:D:D:D
    Ot zagwozdka...:D:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Lejdik - mieszkam na Podlasiu, gdzie żubry w zimie pod okna podchodzą. Wszystko później kwitnie, tylko:
    1. Magnolia to specjalna odmiana, mrozoodporna, kwitnąca w połowie maja a potem może drugi raz we wrześniu.
    2. Rodek w tym roku kupiony i był pewnie wcześniej hodowany w szklarni, szczęśliwie mrozów już nie było i kwiatki się rozwinęły.

    OdpowiedzUsuń
  24. Teraz rozumiem, już myślałam, że małopolska gdzie mieszkam jest jakaś opóźniona rododendronowo:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Agnieszka a set of charming, very stylish. I really like, great.

    OdpowiedzUsuń
  26. świetny komplet - w sam raz na letnie upały :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Prześliczne prace. Elegancja tkwi w prostocie. Tak niewiele kolorów, a efekt... cóż... palce lizać.... Zresztą zakochana jestem w hortensjach w ogóle, a w tej serwetce w szczególności... kto by nie był (?) widząc ten komplecik?

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw uśmiech lub słowo krytyki. :)