27 kwi 2009

W oczekiwaniu

Czekam na męża aż wróci z wycieczki...wymienił zamki w drzwiach, naostrzył noże i pojechał, zaopatrzony przeze mnie w 11 przykazanie: "Patrzeć możesz, dotykać nie wolno". Ta wycieczka (zamki Bawarii) to mój prezent-niespodzianka. Moje kochanie od lat interesuje się historią zamków i fortyfikacji, ja zaś pałam do nich wręcz przeciwnymi uczuciami mającymi źródło w pięcioletnim zakuwaniu historii architektury. Dochodząc do wniosku, że kwękająca żona była by zbędnym dodatkiem dla pasjonata i upewniwszy się, że średnia wieku innych wycieczkowiczów przekracza 50 lat, wręczyłam mu voucher i wypchnęłam za próg.

Czekam też na pierwsze róże w ogrodzie. Krzaczki robią co mogą (a nawet i więcej) trzymając się dzielnie w podmuchach arktycznego wiatru. Ciężkie mają życie w podlaskim klimacie toteż wspomagam je wiarą, nadzieją i miłością wysyłając "kwietne" fluidy ze swojej pracowni.

Kolekcja Różana rozpoczęta wczesną wiosną:
krzesło i taborecik do mojej łazienki:





serwetnik i pojemn
ik na "sztućce, długopisy lub akcesoria do makijażu:

16 komentarzy:

  1. Jasssny gwint, pojechał na wycieczkę po naostrzeniu noży! Zostawił je jako komplet do wymienionych zamków? Z tym zestawem jesteś właściwie całkowicie bezpieczna... ;-)

    Mam nadzieję, że róże w ogrodzie zakwitną Ci równie ładnie jak te na krześle i pojemnikach!

    OdpowiedzUsuń
  2. kolekcja różana prezentuje się świetnie. Bardzo lubię takie delikatne motywy.

    OdpowiedzUsuń
  3. trzymam kciuki za te róże żeby zakwitły jak naprędzej wszak prawie lato patrząc na termometr mamy :) Te decoupageowe zabieram do sypialni i pozdrawiam bardzo ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. Różane cudeńka nastroiły mnie wybitnie romantycznie...
    Twój mąż lubi ostrzyć noże?? Jak wróci, to ja mu kurierem moje podeślę, bo nie mam nabożeństwa do tej czynności ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszko, rozpłynęłam sie w tym różanym świecie
    coś pięknego, jak ja lubie takie klimaty

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny, delikatny zestaw.
    Ja się dopominam przy okazji o zbliżenie ornamentu z morskiego pudełka - w dalszym ciągu chcę sobie go dokładnie oblukać.
    Milena

    OdpowiedzUsuń
  7. Ata - przysyłaj;)
    Mileno - skleroza ponoć nie boli- dziś wkleję zdjęcie.
    Bardzo się cieszę, że podobają się Wam różyczki...dziś postaram się skończyć toaletkę do kompletu

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne rzeczy i moje ulubione motywy róż:) nie wiem jak sie nazywaja te róze, ale bardzo je lubię :)
    Pozdr An

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko piękne! Bardzo delikatne. Ciekawa jestem jak wygląda cała łazienka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj,widzę ,że róże mają wzięcie :) Piękna kolekcja. Krzesło i taboret mnie wzięły za serce bardzo mocno,a jest parę krzeseł w domu ;).
    Tylko ja to sobie papier do decu zakupię,bo do serwetek cierpliwości nie mam. Drą się jak wściekłe :/

    OdpowiedzUsuń
  11. prześliczne są te motywy różane, a taborecik przecudny :), podziwiam Cie, bo ja bym mojego męża samego nie puściła już bym wolała cierpieć na tej wycieczce hihi

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnieszko, życie mnie trochę przewartościowało i wbrew wszystkiemu nauczyło wiary i zaufania do tych, których kocham:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo...tych piękności jeszcze nie widziałam:)Komplecik ładnie się rozrasta...chyba "tualetki" tu brakuje;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jolinko;)
    "Tualetka" nadciągnie niebawem:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam po wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Eda, nie bardzo wiem gdzie :(

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw uśmiech lub słowo krytyki. :)