17 kwi 2009

Na przymrozki...

Zadzwoniła dziś do mnie Matula z radosną wieścią, że w nocy z niedzieli na poniedziałek zapowiadali przymrozki. I to takie mało "przy" a bardziej "mrozki". Teraz usiłuję wymodlić cudowne rozmnożenie agrowłókniny, żeby moje ukochane badylki pootulać. Badylki pączkują jak szatany nic sobie nie robiąc z ponurych wizji Kreciej Pogodynki a ja muszę teraz kombinować jak im te pączki ochronić. Surwiwalowe róże to mały pikuś, gorzej z wisterią i magnolią, bo chcąc fundnąć sobie angielski ogród nasadziłam takich skomplikowanych roślinek nie bacząc, że na Podlasiu nawet przebiśniegi kiełkują od razu zaopatrzone w szalik i nauszniki (napłatkowniki?).
Trudno. Cierp ciało jak chciało. Najwyżej będziemy nocą całą rodziną chuchać na roślinki.
Jeśli już o mrozie mowa, to na rozgrzewkę najlepsza jest herbata (wersja oficjalna). Po lekturze zaprzyjaźnionych blogów, gdzie śnieżno na zdjęciach od białych mebli i bibelotów (co mi się szalenie podoba), postanowiłam też coś pobielić.
Niniejszą herbaciarkę pobieliłam farbą akrylową, solidnie przeszlifowałam i zamiast lakierowania wywoskowałam naturalnym woskiem o przepięknym zapachu.




12 komentarzy:

  1. I teraz nie wiem, która bardziej mi się podoba - drewniana czy biała? Obie śliczne :)

    Ta wiadomością o przymrozkach zmartwiłaś mnie - moja glicynia raczyła w tym roku postarać się o kilka pąków (nie liczyłam jej, by się nie słoszyła) i chętnie zobaczyłabym kwiaty. Rok temu miała tylko jeden i załatwił go jeden z zimnych ogrodników. I to mimo owinięcia włókniną.
    W każdym razie jutro jadę do sklepu po agrowłókninę.

    miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. woskowanie to jest to! a herbaciarka? a jajajajajajajajajajaj! taka ładna, że nie wiem co... a moje dwie wisterie nawet na zimę nie otulane, fakt sobie na IV piętrze rosną i gdzie im tam do gruntu, ale jakby nie było zima sięgneła -20oC... hmmmm

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne pudełko!!! A co to za cudo ten wosk naturalny??

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna skrzyneczka i bardzo fajny blog,będę zaglądać :)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się nie bielona bardziej podoba. Tamta drewniana jakaś taka bardziej dla mnie :-)

    A może u Was synoptycy się pomylili i nie będzie 'mrozków'? Bo tu ciągle się mylą... W każdym razie trzymam kciuki za rośliny, niech Cię cieszą urodą!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna herbaciarka, jak zwykle u Ciebie :-)
    Oj dobrze, że w moich ogrodach tak mało roślin czułych na "mrozki", bo ja tak daleko od nich, a też drżałabym o każdą roślinkę.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. I jak tu być oryginalnym... Przepiękna herbaciarka. Stwierdzam ,że język polski jest bardzo ubogi w słowa zachwytu.
    Agnieszko,mam za sobą pierwsze puszki w angielskie róże...Umarłabyś ze śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Laura...no i gdzie one gdzie??
    Alewe, witaj w moich progach!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyłączam się do chóru zachwyconych!
    Te mrozki mnie też zmartwiły - czereśnia i wiśnie mają masę pąków. A otulić drzew słusznej wielkości nie da się...

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozumiem ze to te ciemniejsze pudełeczko tylko do wybielacza wpadło :)
    Piękne

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie otulam - jak mają przeżyć to przeżyją :) Mój teść się zdziwił że mi rododendron przeżył :) Tu w W-wie szybciej wszystko rozkwita :) Na Podlasiu to ziąb . Ale jak na złość dziś u nas deszcz a u was słoneczko

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe słowa , dzieki którym trafiłam do Ciebie i już zostaję :)) Piękna szata graficzna , żałuję , że nie władam językiem HTML . Bardzo ładne rzeczy tworzysz . Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw uśmiech lub słowo krytyki. :)