Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boho. Pokaż wszystkie posty

21 mar 2019

O piórach

"Ptaki od zawsze budziły podziw i fascynację człowieka. Nasi praprzodkowie zazdrościli im sztuki latania, kojarząc ją najczęściej z nieograniczoną wolnością. Sam wygląd wielu gatunków jest niesamowity i inspirujący. Nic więc dziwnego, że życie codzienne obfituje w liczne ptasie symbole. Pióra są nieodłączną częścią symboliki ptaka, czyli związane są z żywiołem powietrza, lotem, lekkością. Najczęściej symbolizują wolność. Pojedyncze piórko może symbolizować gotowość do lotu, a także duchowość, emocjonalność, kreatywność, lekkość. Jednym z symboli pióra jest również ulotność i delikatność.

Pióra charakterystyczne, takie jak, pióro orle, czy też pawie mają też inne, dodatkowe znaczenie. Zazwyczaj przypisuje się im cechy danego gatunku ptaka. Pióra królewskiego ptaka czyli pawia mają symbolizować elegancję i bogactwo. Gołąb symbolizuje wolność i pokój. Bocian zwiastuje wiosnę i bogate plony. Czarne krucze pióro w naszej kulturze symbolizuje śmierć.

Wiele starożytnych kultur wierzyło, że pióra niosą ze sobą historie, mistyczne znaczenia oraz magiczne zaklęcia. W kulturze Indiańskiej każde piórko wykorzystane w pióropuszu Indianina miało swoje szczególne znaczenie i symbolizowało określone osiągnięcia lub cechy. Szczególne miejsce pośród wszystkich piór w kulturze Indiańskiej zajmowały pióra orle, które dla Indian były święte. Nosili je szamani, wodzowie, uzdrowiciele i starsi. Były swoistego rodzaju nobilitacją. Dlatego też pióra orle i nie tylko często symbolizują siłę, honor i męstwo.
Wiele osób wierzy, że znalezione pióro to znak od dobrych duchów, zwykle od bliskiej osoby, której już nie ma z nami."
Cytat pochodzi ze strony Ajdaho

 glasses case 
 glasses case 

16 mar 2019

Obudzić się do życia


Jak ważne jest posiadanie hobby przekonałam się już dawno ale dopiero teraz mogłam w pełni docenić siłę iskierki rozpalonej w czyjejś duszy.
Kiedy mój tata zachorował i okazało się, że nic już nie będzie takie jak kiedyś a większość wielkich planów przestała być możliwa do zrealizowania patrzyłam na moją mamę. Jak powoli, z miesiąca na miesiąc niknie pod szarą peleryną. Poza życiem. Poza światem. Sama jak nigdy dotąd. Przywiązana do domu grubym sznurem.
To takie chwile, kiedy nie wystarczy wizyta  dzieci czy przyjaciół. Nie wystarczy rozmowa przez telefon ani słowa otuchy, choćby nie wiem jak szczere.
I wtedy wpadłam na pewien pomysł. Znając zamiłowanie mamy do Matki Natury, wiedząc jakie ma magiczne dłonie postanowiłam zrobić jej prezent. Kupiłam filce, zapięcia do broszek, mnóstwo kolorowych nici, koralików i drobiazgów jakie kochają rękodzielniczki i zasypałam tym rodzicielkę. Z zaskoczenia. Bez namawiania, psychologicznych wstępów w stylu „a może byś…”
Bo to musiało zaskoczyć samo. Bardzo samo. Tak jak bardzo sama czuła się moja mama.
I nagle wyjrzało słońce. Czas się odmienił. A kiedy patrzę w oczy mamy znowu widzę ten blask jaki towarzyszył mi przez całe życie.
Niech trwa. Kocham Cię mamo. Bardzo.

Dziękuję też wszystkim, którzy ośmielili moją matulę do tego, by wyszła ze swoimi broszeczkami do ludzi. Jeśli nie ona to przynajmniej jej czary-mary będą podróżowały po świecie :)
Lela

felt brooch

felt brooch




12 mar 2019

Bzotensja

Legendarny kwiat paproci - niewielu go widziało, a jeśli nawet ktoś widział, to raczej nie żył na tyle długo by dać świadectwo... ale kiedy tak sobie o nim myślę… to podejrzewam, że wygląda jak skrzyżowanie hortensji z bzem. Musi pachnieć bzem, co do tego jestem pewna, co innego mogłoby zwabić człeka w sam środek lasu nocą… No co jak nie zapach bzu? (Przyczepiony do jakiejś Yennefer :) )… ale nic nie wygląda równie magicznie jak delikatne kwiatuszki hortensji. Są nie z tego świata! Są ze świata wróżek! Tak właśnie! Bzotensja :) Bezwzględnie!  
Moonah

Wianek z dzikiego ogrodu

Wianek z dzikiego ogrodu