6 sie 2010

Makowo i niegrzecznie.

Dokładnie jak w temacie. Na rozwinięcie nie bardzo mam czas, bo pakuję Małego na wakacje.



Duży też wybywa....*szatański śmiech*


23 komentarze:

  1. Maki wyszły R E W E L A C Y J N I E!!!
    Niegrzecznie... Oj będzie się działo, będzie ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Co ja tu będę banały wypisywać - KAŻDA Twoja praca jest perfekcyjna. Zastanawiam się czasem czy nie chowasz w piwnicy całego zastępu malutkich chińczyków do pomocy. Utwór Kultu towarzyszył mi co roku w trakcie wyprawiania moich pociech na obozy. Do dziś mnie prześladuje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Roma :) Chińczyków nie mam niestety, bom się piwnicy nie dorobiła. Zadecydowaliśmy z mężowym, że dom będzie bez podpiwniczenia i takoż się stało. Do tej pory nie żałowałam, ale kurcze, masz rację z tymi chińczykami. Tylko gdzie ich teraz zakwaterować?!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zacząc u ciebie dzień to chodzić w konsekwencji cały dzień z uśmiechnięta micha ...a maki wiją się ...na tych cieniutkich łodyżkach ..powiedz że je namalowałaś ...bo z doła nie wyjde jak można to wyciąć ...pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Konstancjo....wycinałam^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Wycinałaś! O kurcze, mi się to tak cienkich łodyg nigdy nie udaje dobre wyciąć, ślicze pudełko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nie masz czasu na rozwinięcie, bo jak sobie pomyślę, co mogłabyś napisać... to już się uśmiecham do monitora :)
    Makowy komplet jest cudny, za wycinanie podziwiam, bo ja tego akurat najbardziej nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wycinałaś ...wiele jeszcze przede mną w decoupage ...

    OdpowiedzUsuń
  9. niegrzecznie...niegrzeczna znów zrobiła cudo. Bardzo pięknie wygląda to przejście na dół, coś dawałaś pod motyw, zeby był bardziej widoczny, czy to papier taki samograj?
    A nie chcesz jeszcze jednego terrorysty gdzies wysłać? :):):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Malutkie chińczyki w tym pudełeczku zakwateruj,bo to pewnie ichne krasnoludki Ci pomagają:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Się będzie działo? ;-))

    OdpowiedzUsuń
  12. Preciosos tus trabajos! Bellísimas esas amapolas!
    Besos,
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne maki.Gratuluję niegrzecznego czasu tylko dla siebie:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Izary. Wszystkich bym wysłała..ale jakoś tak ten stary domu się trzyma niby kocur.
    A papier wycinałam. Każdy maczek. W oryginale są na kremowo-białym tle.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny makowy zestaw. Jeśli chodzi o piosenkę to, broń Boże, żeby Wam się katar nie przyplątał :) Moje kurczęta jeszcze nie bardzo chcą się od spódnicy oderwać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. :) barrrrdzo niegrzecznie :D bedziesz miała dużo czasu, żeby tworzyć :D czego sobie i Tobie zyczę, bo prace Twe jak narkotyk dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Komplecik jest cudowny!!! :)
    Kurcze, jak ja Ci zazdroszczę tego talentu... pozytywnie of kors, żeby nie było :)
    i współczuję wycinania tych maczkowych łodyżek, wiem coś o tym! sama nie tak dawno wycinałam podobne, w prawdzie mniej wijące się, ale jednak, i to z serwetki! Tak więc łączę się... ;)))

    ... i pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. maczki wyszly przepieknie.Az nabralam ochoty aby zabrac sie za moje decu.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Aguś! U Ciebie jak zwykle same śliczności!
    Uwielbiam Twoje podejście do zmagań z rzeczywistością :D
    Życzę miłego bycia niegrzeczną, gdy dzieci nie będzie w domu ;D
    Ściskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. So romantic and beautiful:))
    Hugs, Biljana

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw uśmiech lub słowo krytyki. :)